Kościół Przemienienia Pańskiego

11 Listopada 1673 – zwycięstwo Jana III Sobieskiego w bitwie pod Chocimiem nad Imperium Osmańskim; 12 Września 1683 – zwycięstwo pod Wiedniem, tegoż samego króla nad tym samym Imperium. Oba te wydarzenia sprawiły, że w Warszawie stanął Kościół Przemienienia Pańskiego.

Co ma wspólnego kościół z tymi wydarzeniami? Przekonajcie się sami…

Historia kościoła

W zasadzie to właściwa historia rozpoczyna się w roku 1681, gdy król Jan III Sobieski sprowadził zakon kapucynów do Polski i założyli oni konwent warszawski. Było to pomiędzy wspomnianymi powyżej, wielkimi zwycięskimi bataliami króla. Gdy król powrócił do kraju fundamenty kościoła były już gotowe.

W okresie Korony Polskiej

Kościół Przemienienia Pańskiego powstał w latach 1683-92 jako votum dziękczynne króla Jana III. Innymi słowy był to dar za wysłuchanie modlitw króla, który prosił o zwycięstwo nad Turkami, próbującymi wedrzeć się do Europy. Projekt kościoła wykonali najlepsi architekci działający w tamtym okresie w Warszawie: Tylman z Gameren i Izydor Affaita. Niestety, kapucyni jako klasztor żebrzący o surowej regule, nie mogli zaakceptować bryły i dekoracji kościoła, zaproponowanej przez dwóch panów. Inny architekt królewski – Augustyn Locci – uprościł ich projekt, na który zakonnicy przystali. W ten sposób powstał kościół, który przetrwał w niemalże niezmienionym kształcie do dziś. Jego pierwowzorem był kościół kapucynów w Rzymie. Podobieństwo zresztą możecie ocenić sami w tym miejscu. Niedługo po skończeniu kościoła (1693-94), do jego lewej strony dobudowano klasztor i założono mały przykościelny cmentarzyk, co było zresztą w tamtych czasach normą.

Wiek XVIII podniósł jeszcze bardziej rangę tego kościoła. Najpierw, w latach 30. na życzenie króla Augusta III dobudowano Kaplicę Królewską, gdzie umieszczono urnę z wnętrznościami jego ojca. Jej projekt wykonał Joachim D. Jauch, architekt królów saskich, zresztą sam został później pochowany w tym kościele. W latach 60. natomiast dobudowano drugą, kaplicę Anny Brühlowej, żony Henryka Brühla (o tym panu na pewno jeszcze na blogu zdążymy napisać). W międzyczasie serię obrazów do ołtarza głównego i ołtarzy bocznych wykonał Szymon Czechowicz. Był to wybitny malarz i założyciel pierwszej polskiej szkoły malarskiej, zlokalizowanej na Rynku Starego Miasta. W ostatnim ćwierćwieczu miał miejsce kapitalny remont kościoła i klasztoru.

Pod zaborami

Niedługo przed wybuchem powstania listopadowego kościół odrestaurowano. Najwięcej zyskała na tym Kaplica Królewska. Została przebudowana wg projektu Henryka Marconiego. Za sprawą cara Aleksandra wstawiono do niej sarkofag króla Jana III, fundatora kościoła. Do środka włożono urnę z sercem króla, która wcześniej przechowywana była w przykościelnym klasztorze kapucynów. W kolejnych latach w najbliższym sąsiedztwie kościoła pojawiała się mała architektura. Był to chociażby krzyż morowy, upamiętniający zmarłych zakonników w czasie zarazy morowej ponad 100 lat wcześniej.

W roku 1864 władze carskie zlikwidowały zakon kapucynów. Podobnie zresztą jak wszystkie inne zakony po powstaniu styczniowym. Kilka lat później budynek klasztora zaadoptowano na IV Gimnazjum Żeńskie. Już jednak pod koniec XIX w, zabudowania rozebrano i przebito ul. Kapucyńską, na której stanął nowy gmach gimnazjum. Na terenie dawnego ogrodu zakonnego wytyczono działki budowlane, które szybko zapełniły się kamienicami. Pozostałości klasztoru połączone z kościołem przerobiono na Kaplicę Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, a sam kościół poddano gruntownej restauracji.

Drzeworyt Michała Starkmana z około 1855 r - wikipedia
Drzeworyt Michała Starkmana z ok. 1850 r; źródło: wikipedia.org

Rautenstrauchowie

Na oddzielny akapit zasługują empirowe grobowce: Józefa Rautenstraucha i jego córki Laury, ustawione na cmentarzu. Generał Rautrenstrauch to w ogóle ciekawa postać. Urodził się w Warszawie, w bogatej rodzinie kupieckiej, o korzeniach niemieckich i francuskich. W czasie swojego życia pracował w kancelarii króla Stanisława Augusta, brał udział w Insurekcji Kościuszkowskiej bijąc się z Rosjanami i Prusakami. Potem walczył u boku ks. Józefa Poniatowskiego w kampanii napoleońskiej w Rosji. W okresie królestwa kongresowego zajmował wysokie stanowiska urzędnicze, w postaniu listopadowym zachował się natomiast biernie, unikając opowiadania się po jakiejkolwiek ze stron. Następnie został generałem w armii rosyjskiej i bardzo dobrze dogadywał się z namiestnikiem Paskiewiczem, którego Polacy wręcz nienawidzili. Z drugiej strony pomagał polskim oficerom, pozbawionym po powstaniu środków do życia.

Warto wspomnieć, że grobowce przetrwały wszystkie burzliwe dzieje Warszawy, łącznie z II wojną światową i powstaniem warszawskim. Przegrały jednak ze stalinowskimi urzędnikami. Wyburzono je podczas budowy tunelu trasy W-Z i o ile można zrozumieć inwestycję tak ważną dla miasta, to niewybaczalnym jest fakt, że grobowce zamieniono w pył, a szczątków pozbyto się tak, że do dziś nie wiadomo, co się z nimi stało.

Wiek XX

Kosciol_Przemienienia_Panskiego_Kapucynow_ul_Miodowa_pocztówka ok 1900 . polska-org
Pocztówka z ok. 1900 roku; źródło: polska-org.pl

Po zakończeniu I wojny światowej władze polskie zwróciły budynek kościoła kapucynom, którzy tymczasowo osiedli się na plebanii. W trakcie II wojny światowej kościół miał o tyle szczęście, że nie został zrównany z ziemią. Zawaliła się część sklepień, co pozwoliło go dosyć szybko i sprawnie odremontować. Niestety nie można tego powiedzieć o jego pięknym wnętrzu. Niemcy celowo podpalili go od środka (podobnie zresztą jak większości budynków w Warszawie) i prawie całe wyposażenie spłonęło.

Teren zakonników częściowo pokrywał się z planami trasy W-Z, o czym wspomnieliśmy powyżej. Sam kościół ocalał, ale od 1949 stoi na skarpie, w sąsiedztwie wylotu tunelu rzeczonej trasy. Od tamtego momentu, co jakiś czas wykonywane są prace konserwujące, by kościół cieszył oko ludzi, przechadzających się ulicą Miodową.

Kościół Przemienienia Pańskiego – zabytek architektury

Mówiliśmy już, że kościół wzorowany jest na rzymskim pierwowzorze kapucyńskim. Jego styl to barok włoski, a konkretnie barok toskański. Patrząc od przodu od razu rzuca się w oczy bazylikowy układ kościoła z jedną główną nawą, wysoką na dwie kondygnacje i niższymi aneksami oraz kaplicami po bokach.

Na zewnątrz

Fasadę zdobią cztery pilastry toskańskie, ponad którymi trójkątny fronton z tympanonem. W jego środku herb rodowy Sobieskich “Janina”, kolejny ukłon w stronę fundatora kościoła – króla Jana III. Fronton wieńczy krzyż, a po jego bokach sterczyny w postaci płonących kandelabrów (świeczników). Nieco niżej na aneksach ustawione figury świętych.

Charakterystyczne dla kościoła jest wejście po schodkach, między którymi wystawiono pawilon prowadzący do kościoła dolnego. Na jego szczycie ustawiona rzeźba Matki Boskiej dłuta Konstantego Hegla (autora pomnika Syreny na Rynku Starego Miasta). Jest to jedyny posąg, który przetrwał do dzisiaj. Pozostałe dwie figury stojące na tarasie przed kościołem uległy zniszczeniu w trakcie wojny.

IMG_0479

W środku kościoła

Choć kościół udało się uratować to jego wyposażenie zostało utracone bezpowrotnie. Rekonstrukcja zabytków ruchomych została zrealizowana w formie stylizującej, ale nie dokładnej. Z drugiej strony znaleźć tu można kilka rzeczy ocalałych i to one mają największą wartość. Na nich oczywiście się skupimy i to je polecamy odszukać w pierwszej kolejności wizytując kościół.

Kaplica Królewska

Najcenniejsze obiekty, które posiada Kościół Przemienienia Pańskiego znajdują się w Kaplicy Królewskiej. Dotarcie do niej jest banalnie proste, bo w kościele umieszczone są drogowskazy. Do dziś znajdują się tam dwa piękne obiekty, które wzmiankowaliśmy już powyżej:

Sarkofag króla Jana III z urną, w której znajduje się serce króla. Ufundowany w roku 1828 przez Mikołaja I został zaprojektowany w stylu późnoklasycystycznym przez Andrzeja Gołońskiego i wykonany z brązowego marmuru. Na pokrywie wyrzeźbiona poduszka, na której złocone insygnia królewskie: korona, tarcza z herbem rodowym, berło i krzyż. W środku, w sarkofagu znajduje się urna z sercem króla, którą kapucyni przechowywali od czasu śmierci władcy w swoim klasztorze. Nad sarkofagiem zawieszone jest popiersie króla zaprojektowane przez Ludwika Kaufmana i wykonane z białego marmuru.

IMG_0501

Urna ze szczątkami króla Augusta II Mocnego.
To dla tej urny i szczątków, a dokładnie wnętrzności króla ufundowano tę kaplicę w 1736 roku. Wykonana przez rzeźbiarza królewskiego Joachima Jaucha z brunatnego marmuru, zdobiona dodatkowo srebrem, złotem i koroną z brązu. Nad nią dodatkowo obelisk z czarnego marmuru ze złoconą inskrypcją łacińską.

IMG_0504

Warto jeszcze wspomnieć, że ocalały ołtarz zaprojektował słynny architekt Henryk Marconi w latach 1828-30. Nie miał tyle szczęścia zaginiony do dziś obraz “Błogosławiony Anioł z Akry”, który zdobił ołtarz przed wojną. Samo wnętrze kaplicy pokrywa dekoracja sztukatorska.

Kaplica Brühlowska

Druga z kaplic wybudowana dla Anny Brühlowej, posiada niemniej cenne zabytki ruchome, z których na największą uwagę zasługują:

Obraz “Zwiastowanie Najświętszej Maryi Panny”
Daleko nam do zachwytów nad sztuką sakralną, ale przemawia do nas fakt, że jest to najstarszy zachowany obiekt, a zarazem jedyny, z oryginalnego wyposażenia kościoła. Był to dar króla Jana III podczas fundacji kościoła. Sam obraz namalowany został w XVII wieku.

Z innych obiektów w tej kaplicy warto zwrócić uwagę na późnobarokową urnę z prochami Marii Anny Brühlowej, wykonanej z czarnego i szarego marmuru. We współecznym ołarzu znajduje się drugi z wiekowych obrazów w tym kościele, który przetrwał wojnę – XVII-wieczne płótno “Św. Kajetan”.

Ołtarz główny

Choć jest to ołtarz współczesny to został odtworzony w nawiązaniu do formy przedwojennej. Niestety to wciąż mocno uproszczona robota snycerska względem oryginału. Znaleźć w nim mimo wszystko można rzeźbione w drewnie aniołki, obłoczki oraz Oko opatrzności. Nad ołtarzem umieszczono kolejny już w tym kościele herb “Janina” Sobieskich. W oryginale był to herb złocony i ujęty kompozycją malarską z aniołami. Ołtarz główny przed wojną zdobiły płótna Szymona Czechowicza.

IMG_0524

Pomniki grobowe i epitafia

Pomimo tego, że prawie połowa została zniszczona w trakcie powstania warszawskiego to wciąż zachowała się ich całkiem niezła liczba. Najliczniejsze datowane są na wiek XIX, choć nie brakuje i starszych. Część z nich przybiera bardzo ciekawe formy architektoniczne, a najpiękniejsze znajdują się na filarach nawy głównej.

Ciekawym jest fakt, że uhonorowane tu osoby dosyć często się ze sobą “kłócą”. Obok epitafiów dla osób walczących o niepodległość kraju wiszą epitafia tych, którzy pełnili funkcje administracyjne w carskim aparacie ucisku.

Ze względu na sposób wykonania lub znaczenie danej osoby dla historii kraju warto wspomnieć o:

epitafium Antoniego Rostworowskiego – empirowa tablica z czarnego marmuru z kartuszem herbowym zwieńczonym urną; podporucznik Księstwa Warszawskiego, stracił rękę w bitwie pod Możejskiem (podobno w trakcie dostarczania raportu samemu Napoleonowi), podczas powstania listopadowego opowiedział się po stronie wroga, następnie został senatorem Imperium Rosyjskiego;

epitafium Michała ks. Radziwiłła – tablica wykuta w miedzi, zdobiona głową amorka, lwimi łapami, mitrą w splotach wici roślinnej; książę, generał wojska polskiego, uczestnik insurekcji kościuszkowskiej, a następnie Wódz Naczelny powstania listopadowego, będąc senatorem Królestwa Polskiego (kongresowego) podpisał akt detronizacji Mikołaja I;

epitafium Aleksandra hr. Colonna-Walewskiego – empirowa tablica z czarnego marmuru z kartuszem herbowym oraz popiersiem zmarłego wykonanymi z białego marmuru; hrabia i prezes Heroldii Królestwa Polskiego; senator Królestwa Polskiego, a później rosyjski radca stanu i członek rosyjskiej Rady Państwa. Wraz z żoną pochowany w tymże kościele;

epitafium Pawła Sapiehy – eklektyczna tablica z białego marmuru ze złoconą inskrypcją i dużym kartuszem herbowym; radca Księstwa Warszawskiego, kawaler maltański, podpułkownik armii francuskiej, członek sztabu księcia Józefa Poniatowskiego;

epitafium Jana Borcha – tablica z czarnego marmuru; wojewoda inflancki, a następnie Kanclerz Wielki Koronny, lawirował między Rosją, a Rzeczpospolitą Obojga Narodów, popierał konfederację barską przeciw Rosji, choc wcześniej był członkiem konfederacji radomskiej zawiązanej przeciw reformom króla Stanisława Augusta;

pomnik-epitafium Antoniego Witczecha-Wyczechowskiego – neomanierystyczny, ołtarzowy, wyrzeźbiony w czarnym marmurze przez Jakuba Tatarkiewicza, z popiersem zmarłego wykonanym z białego marmuru; członek Rady Stanu Królestwa Polskiego;

pomnik-epitafium Konstantego hr. Przeździeckiego – eklektyczny, ołtarzowy, z szarego marmuru, wykonany wg projektu Oskara Sosnowskiego z tablicą inskrypcyjną ujętą kartuszami herbowymi; mecenas sztuki i nauki, założyciel Pogotowia Ratunkowego w Warszawie;

IMG_0523

pomnik-epitafium Anny z Korzeniowskich hr. Pociejowej – empirowy z czarnego marmuru (z dodatkami białego marmuru), w formie krzyża wypełniony złoconą inskrypcją i z rzeźbami płaczek;

epitafium Szymona Czechowicza – neobarokowe dzieło Leona Myszkowskiego w formie kolistego medalionu na blasze z portretem zmarłego z pięknymi zdobieniami; artysta i malarz, współzałożyciel pierwszej polskiej szkoły malarskiej, jego prace znajdują się w najważniejszych muzeach w kraju, ale również w Wilnie i we Lwowie; pochowany w tymże kościele;

pomnik gen. Piotra Bontemps – cylindryczny postument wykonany z żelaza, z urną ze złoconym krzyżem oraz kartuszem herbowym; generał Królestwa Polskiego pochodzenia francuskiego, w trakcie powstania listopadowego organizował przemysł wojenny; po upadku powstania złożył przysięgę carowi i dalej pracował w przemyśle zbrojeniowym; zginął podczas prób z pociskami rakietowymi w Petersburgu.

epitafium Anny z Krajewskich Nakwaskiej – tablica z czarnego marmuru; powieściopisarka, autorka książek dla dzieci i pedagag;

epitafium Franciszka Salezego Nakwaskiego – tablica z czarnego marmuru; szambelan Stanisława Augusta Poniatowskiego, prezes Senatu w trakcie powstania listopadowego;

pomnik płk. Józefa Paszkowskiego – w formie tarczy z czarnego marmuru i rycerskim hełmem z szarego marmuru; poeta i tłumacz, przekładał dramaty Williamia Shakespear’a.

pomnik gen. Maurycego hr. Hauke – wykonany z białego marmuru z kartuszem herbowym z rycerskim hełmem; hrabia i generał artylerii Królestwa Polskiego, współpracował gorliwie z Wielkim Księciem Konstantym i był przeciwnikiem powstania listopadowego; jeden z siedmiu generałów-zdrajców zabitych przez powstańców, a następnie upamiętnionych pomnikiem “hańby” na Placu Zielonym (dz. Plac Dąbrowskiego); pochowany w tymże kościele;

IMG_0517

Ruchoma szopka

Już na sam koniec kilka słów o corocznej atrakcji, która pokazywana jest w krypcie kościoła. Gdy wstaniecie od świątecznego stołu i wybierzecie się na spacer po Starym Mieście, skręćcie na Miodową. Znajdziecie tam najsłynniejszą szopkę w Warszawie. Mowa tu o Ruchomej Szopce Bożonarodzeniowej, która co roku przyciąga mnóstwo rodzin z dziećmi. Szacuje się, że co roku szopkę odwiedza kilkadziesiąt tysięcy osób, a działa ona bez przerwy od roku 1948.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.