Rynek Starego Miasta – historia

Zarówno historycznie, jak i turystycznie to najważniejsze miejsce w stolicy. To tu się wszystko “zaczęło”, jeżeli mówimy o organiźmie miejskim, jaki znamy dzisiaj. Rynek Starego Miasta to serce Warszawy. To miejsce, które przez laty wyznaczało mieszkańcom rytm życia, trendy w architekturze, a zarazem było miejscem zamieszkania najznamienitszych Warszawiaków.

Warszawa, podobnie jak większość miast zakładanych w średniowieczu na terenie Mazowsza, była lokowana na prawie chełmińskim. Mówiąc w skrócie: prawo to pozwalało na dziedziczenie ziemii przez synów, córki i krewnych linii bocznej, w zamian za służbę wojskową i podatki. Miasta lokowane na tym prawie miały charakterystyczny układ szachownicy ulic, pomiędzy którymi wydzielano rzeczone działki. Centralny punkt miasta był przeznaczony na duży plac zwany rynkiem. Tutaj odbywał się handel, organizowano jarmarki, ale również wymierzano publicznie kary. Zazwyczaj, w jednej z kamienic rynkowych swoją siedzibę miał też wójt, który rozsądzał spory mieszczan w imieniu księcia. Nie inaczej sprawa się miała w przypadku Warszawy.

W okresie Księstwa Mazowieckiego

Lokacja Warszawy miała miejsce pod koniec XIII wieku, przyjmuje się, że ok 1290 roku (+/- kilka lat). Miejsce nie było przypadkowe, gdyż było to skrzyżowanie dróg handlowych. Pierwsza biegła ze wschodu z Rusi na zachód, wraz z przeprawą na Wiśle, przy istniejących już wtedy osadach Kamion (dzisiejszy Kamionek na Pradze Południe) i Solec. Drugi trakt biegł z północy na południe, z Zakroczymia do Czerska. Oba te miasta w tamtym okresie były znacznymi ośrodkami miejskimi na terenie Mazowsza. Rynek Starego Miasta wytyczono jako plac o wymiarach 90 x 73 m, z czego dłuższy bok oparto o wspomniany wyżej trakt, który teraz na tym odcinku stał się zachodnią pierzeją Rynku.

Choć nie ma żadnych źródeł pisanych to najwięcej znaków wskazuje na to, że pierwszymi mieszkańcami byli osadnicy z Torunia (odnaleziona ceramika, podobieństwa w budowie murów, odwołania od wyroków sądowych do sądu w Toruniu). Początkowo zabudowa przy Rynku (jak i w całej Warszawie) była drewniana. Znany jest dokument książęcy z 1431 roku, który nakazywał mieszkańcom Rynku, wznoszenie zabudowy wyłącznie murowanej. Z badań archeologicznych wiemy jednak, że takowa zapełniła cały Rynek dopiero pod koniec XV wieku. Przyczyną takiego stanu rzeczy były notoryczne pożary, które pochłaniały drewnianą zabudowę w mgnieniu oka. Pierwsze murowane obiekty to piętrowe domy gotyckie z czerwonej cegły (detale z czasem barwione), z portalem w ostrołukowej wnęce i stromym szczytowym dachem.

IMG_0089
Stan zabudowy murowanej ok 1480 roku (opr. J. Widawski); źródło: “Atlas Architektury Starego Miasta w Warszawie”; Maria Lewicka

Ratusz i inne budowle

W pierwszej połowie XV wieku Warszawa była już na tyle rozwiniętym miastem, iż obok wójta powołano organ Rady. Rada miejska, składająca się z sześciu członków, obrała sobie za miejsce urzędowania Rynek Starego Miasta. Właśnie w tym okresie zbudowano murowany, gotycki ratusz, który stanął na środku Rynku.

Mówiąc o warszawskim Rynku, wspomnieć muszę o kilku innych budynkach. Pierwszy to studnia, z której czerpano wodę. W pobliżu i wokół Starej Warszawy płynęło wówczas wiele źródeł i rzeczek. Z czasem (początek XVI wieku) zaprojektowano system drewnianych rur, którymi odprowadzano ścieki i dostarczano do miasta czystą wodę. Kołowrót ustawiony na Rynku podnosił wodę na wieżę ratuszową i dzięki uzyskanemu ciśnieniu dostarczał ją do niektórych domów.

Wokół ratusza ustawione były liczne budy, jatki i kramy. Jednak to budynek wagi miejskiej był najważniejszy. Znajdowały się w nim oficjalne wzorce wag i odważników, a bez nich żadni kupcy nie byliby w stanie prowadzić handlu. Rynek Starego Miasta był zatem wielkim targowiskiem i ten stan rzeczy miał trwać jeszcze kilkaset lat.

Aby dopełnić obrazu średniowiecznego Rynku Starego Miasta, powiem jeszcze o kilku obiektach “wychowawczych”. Były to pręgierz, kuna i klatka. Pierwszy z nich był drewnianym słupem, do którego przywiązywano skazanych wyrokiem sądowym, drugi to metalowa obręcz przykuta do budynku ratusza, którą zakładano na szyję lub rękę, a trzecia jak sama nazwa wskazuje to dośc osobliwa forma więzienia, do którego wtrącano skazanych. Oczywiście wszystko odbywało się publicznie i takiego delikwenta można była poniewierać za jego złe uczynki, nawet przez kilka dni. Były to kary za oszustwa handlowe, kradzieże czy nierząd. Za cięższe przewienienia szło się na szafot, który okazyjnie stawiano również na Rynku.

W okresie Korony Polskiej

Przyłączenie Księstwa Mazowieckiego do Korony początkowo oznaczało dla Warszawy utratę jej znaczenia. Z najważniejszego miasta w księstwa stała się teraz prowincjonalnym (aczkolwiek jednym z większych) miast dużego królestwa. Jednakże mieszczanie warszawscy wcale nie wyszli na tym tak źle. Otworzyła się możliwość handlu z innymi rejonami kraju. Spław wiślany zboża umożliwił zbicie fortun przez ród Baryczków oraz przybyłych z Niemiec Gizów i Fukierów. Tak zaczął tworzyć się patrycjat miejski, który zagarniał dla siebie stanowiska w Radzie oraz najlepsze kamienice przy Rynku.

Znamienny w skutkach, mający ogromny wpływ na życie mieszkańców Starej Warszawy, był rok 1569. Wtedy to na sejmie w Lublinie ustanowiono Warszawę miastem, w którym będą odbywać się wszystkie sejmy walne Korony. Dla mieszczan oznaczało to obowiązkowy kwaterunek szlachty wraz z ich pocztami. Ci natomiast rozglądali się za najlepszymi kwaterami, które znajdowały się przy Rynku. W cztery lata później, a więc w roku 1572 zmarł król Zygmunt August i od tej pory okolice Warszawy stały się dodatkowo miejscem elekcji nowych królów. Tym samym kamienica mieszczańska zaczęła ulegać przeobrażeniom…

Rynek Starego Miasta, a jego kamienice

Zmiany w wyglądzie budynków zachodziły na dwóch płaszczyznach (tyczy się to nie tylko kamienic rynkowych, ale całej Starej Warszawy). Po pierwsze zagęszczała się zabudowa samej działki, dokonywano nadbudowy i zmiany rozkładu pomieszczeń (traktów). Z drugiej zaś strony zmieniał się wygląd zewnętrzny obiektów, zgodnie z trendami i stylem architektonicznym przodującym w danej epoce. Wszystkie te zmiany dotyczą okresu od połowy XVI do XVIII wieku.

Wiek XVI

Jak wspomniałem wyżej, kamienica rynkowa weszła w XVI wiek w stylu gotyku i w takiej formie przetrwała do jego końca. Zmieniła się natomiast sama zabudowa na terenie działek. Dom frontowy zyskał kolejne piętra: drugie, a czasem nawet trzecie. Dobudowywano nowy, tylny trakt, a istniejąca sień była przebudowana tak by od frontu mieścic pomieszczenia sklepowe. Tylny trakt przeznaczano na kantor lub warsztat. W ten sposób ukształtował się klasyczny charakter kamienicy XVI-wiecznej: piwnice – magazyny; parter – handel; piętra – mieszkania. Lecz i głęboka zabudowa działki zmieniła charakter. Dawne drewniane budynki gospodarcze na tyłach działki teraz murowano i wyciągając wzwyż, łącząc je krużgankami na poszczególnych piętrach z domem frontowym. Z czasem stawały się oficynami, dom miejski kamienicą czynszową, z ciasnym wewnętrznym dziedzińcem.

Wiek XVII

Przyszedł rok 1607, w którym pożar zapruszony w jednej z kuchni szlacheckich ustawionych podczas zjazdu sejmowego, strawił większość miasta. Choć tragiczny w skutkach, to głównie on wpłynął na zmianę szaty Rynku. Gotyk przeminął, do miast wdzierał się renesans. Dlatego też odbudowa spalonych kamienic postępowała zgodnie z nowymi stylem: pojawiły się zdobienia w postaci kamiennych portali, obramienia okien, a przede wszystkim attyki wieńczące szczyty domów. Odbudowa zmieniła również rozkład samych kamienic. Obszerną sień przedzielono tworząc nowy, środkowy trakt. W rezultacie utrwalił się trój-traktowy podział kamienicy mieszczańskiej. W nowym trakcie lokowano teraz magazyny, a na piętrach kuchnie z paleniskami. Część środkowego traktu zajęła nowo powstała klatka schodowa, której budowę wymogła rozbudowa domu wzwyż, sięgająca w XVII wieku już 4, a nawet 5 piętra. Ten nowy trakt wymagał doświetlenia, więc pojawiły się świetliki budowane na dachach, z czasem zmenione w tzw. latarnie.

Generalnie w całym wieku XVII pożary dość często nawiedzały miasto, dlatego były możliwe kolejne przebudowy, zgodne z duchem artystycznym epoki. W następnych latach królował już wczesny barok. Pojawiły się boniowane portale, często wieńczone gmerkami oraz kulami i szyszkami (charakterystyczne dla Warszawy). Drzwi obijano ozdobnymi blachami z równie pięknie zdobionymi kratami w nadświetlach. Kolejne lata i styl manieryzmu to złocenie portali, a także dekorowanie fasad sgraffito i polichromią. To właśnie dekorowanie kamienic w tych stylach, w głównej mierze ukształtowało obraz Rynku jaki znamy dziś.

Wiek XVIII

Wiek XVIII znacząco nie odbił się na kamienicach rynkowych, choć niektórzy właściciele zdecydowali się na dodanie elementów poźnego baroku i jakże obfitego w dzieła w Polsce, klasycyzmu. Z pewnościa w tym wieku utrwaliła się wysokość kamienicy rynkowej.

Rynek Starego Miasta 1794 Norblin
Wieszanie targówiczan w 1794; rysunek Jana Piotra Norblina; źródło: Wikipedia

Plac miejski z ratuszem

To co niezmienne, jeżeli chodzi o Rynek Starego Miasta to jego funkcja. Przez cały omawiany okres pełnił rolę targowiska, które składało się z niechlujnie rozrzuconych bud, kramów i jatek, wokół ratusza miejskiego. Wraz ze wzrostem rangi Warszawy, liczba mieszkańców również rosła, więc siłą rzeczy rozwijała się administracja. Rada, powiększyła swój skład do 12 osób, obok niej powstała Ława składająca się również z 12 osób. Z czasem niezadowolone pospólstwo wymogło powołanie trzeciego ordynku – panów gminnych, który finalnie liczył 20 osób. To wszystko wymagało powiększenia budynku ratusza.

Pod koniec XVI wieku Antoni de Ralia wzniósł wieżę ratuszową, zaś sam budynek był podpiwniczony i miał dwie kondygnacje. Początek XVII wieku, tak jak w przypadku kamienic, wymógł przebudowę ratusza w stylu renesansowym. Budynek otrzymał attykę, a jego wieża piękny baniasty hełm. Na samym początku XVIII wieku, najsłynniejszy barokowy artysta Warszawy – Tylman z Gameren, zaprojektował murowany obiekt wokół ratusza. Mieścił 36 lokali, w których mieszczanie mieli teraz prowadzić swoje sklepy. W ten sposób uporządkowano nieład jaki panował wokół ratusza przez setki lat. W połowie wieku kolejny pożar pozwolił na zmianę wystroju na barokowy, a w latach 1781-82 dokonano ostatniej znaczącej już przebudowy pod okiem Szymona Bogumiła Zuga. Nadając mu naturalnie styl klasycyzmu i podwyższając o jedno piętro.

Wydarzenia historyczne

Pod koniec XVIII wieku miały tu miejsce dwa bardzo ważne wydarzenia historyczne. W 1789 wyruszyła z ratusza pod Zamek Królewski “czarna procesja”. Delegaci dużych miast polskich, pod przewodnictwem magistratu Warszawy, a dokładnie burmistrza Jana Dekerta, udali się na miejsce obrad Sejmu Czteroletniego, aby wymóc na królu przyznanie praw publicznych mieszczanom w całym kraju. Ta manifestacja miała ogromny wpływ na uchwalenie ustawy o miastach, która w późniejszym okresie została włączona do Konstytucji 3 Maja.

Pięć lat później, a więc w roku 1794, w trakcie insurekcji kościuszkowskiej, na Rynku Starego Miasta przed ratuszem zebrał się kilkutysięczny tłum. Ku jego uciesze powieszono trzech przywodców konfederacji targowickiej: Piotra Ożarowskiego (hetmana wielkiego koronnego), Józefa Ankwicza (marszałka Rady Nieustającej) oraz Józefa Zabiełłę (hetmana polnego litewskiego).

Od zaborów po II Wojnę Światową

Scalenie Starej i Nowej Warszawy, Pragi oraz jurydyk w jeden organizm miejski pod nazwą Warszawa, wymagało również stworzenia jednego aparatu administracyjnego. Siłą rzeczy Ratusz na Rynku Starego Miasta był zbyt mały, aby pomieścić wszystkie urzędy. Zdecydowano wtedy o przebudowie Pałacu Jabłonowskich na Placu Teatralnym, z przeznaczeniem na nową siedzibę ratusza.

Wiek XIX, czyli Rynek niszczeje

W rezultacie, w roku 1817 rozebrano ratusz staromiejski i był to przysłowiowy gwódź do trumny dla Starego Miasta. Bogate społeczeństwo przeniosło się w okolice Placu Teatralnego, a niedługo ulica Marszałkowska i jej okolice miały stać się centrum finansjery i szyku. Tymczasem Stare Miasto zaczęło podlegać procesowi pauperyzacji. Lokale w kamienicach dzielono na jeszcze mniejsze klitki pod wynajem, wynikiem czego było zasiedlenie tej najstarszej części miasta przez biedotę i element nieporządany. Rynek Starego Miasta stał się jednym z wielu targowisk miejskich, w dodatku położonym w nieciekawej okolicy.

Syrena staje na Rynku

Wydaje się, że jeszcze w połowie wieku podejmowano jakieś próby ozdobienia dzielnicy. W roku 1855 na środku Rynku stanął symbol Warszawy – pomnik Syreny, dłuta Konstantego Hegla. Nie wyglądał on jednak tak jak współcześnie. Syrena została przedstawiona jako wyłaniająca się z fal, okalał ją basen ze zdobieniami trytonów i delfinów, pełniących rolę wodotrysku. Na obu przeciwległych krańcach Rynku ustawiono dwie studnie, które przetrwały do dziś. Całość była zaprojektowana w związku z budową nowoczesnego wodociągu miejskiego, projektu Henryka Marconiego.

Rynek Starego Miasta ok 1890
Targowisko na Rynku ok 1890 roku; fot. K. Brandel; źródło: tvp.pl

Nie uchroniło to jednak Rynku przed dalszą ‘degeneracją’. Większość kamienic do końca XIX wieku utraciła swoje zdobienia; stały się zaniedbane, brudne i zatęchłe.

Odzyskanie blasku, a potem śmierć

Na początku XX wieku, gdy powołano Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości, podjęto próby ratowania Starego Miasta od zapomnienia. Rynek w tym planie pełnił szczególną funkcję przez wzgląd na swoją historię. W latach 20. zlikwidowano targowisko, wybrukowano plac i podjęto się odrestaurowania kamienic. Zwieńczeniem tego procesu były wielkie prace artystyczne w roku 1928, w które zaangażowano najwybitniejszych plastyków tego okresu. Fasady kamienic zostały pokryte polichromią, która miała nawiązywać do okresu świetności z czasów baroku.

Remont całej strony północnej Rynku zaowocował wzmocnieniem konstrukcji za pomocą żelbetowych stropów ogniotrowałych. Okazało się to zbawienne, gdyż po powstaniu warszawskim to właśnie ta strona jako jedyna przetrwała walki. Trzy z tych kamienic planowano już w latach 1937-38 przeznaczyć na Muzeum Dawnej Warszawy.

Rynek Starego Miasta 1935
Stare Miasto z Rynkiem z lotu ptaka ok 1935 roku; źródło: nieznane

W roku 1944 Rynek Starego Miasta stał się świadkiem ciężkich walk powstania warszawskiego. Początkowo obszar podlegał pod Rejon 1 Obwodu AK “Śródmieście”. Następnie w wyniku podziału grup powstańczych, powstała Grupa “Północ”, która prowadziła straszliwie wyniszczające walki na terenie Starego i Nowego Miasta. Codzienne bombardowania lotnicze i artyleryjskie zamieniły całe miasto w morze gruzów. W nocy z 1 na 2 września powstańcy rozpoczęli ewakuację kanałami ze Starówki do Środmieścia. Niemcy przystąpili do mordowania rannych i ludności cywilnej. Stare Miasto zostało doszczętnie zburzone…

Rynek Starego Miasta 1944
Zniszczenia Starego Miasta z lotu ptaka 1944; źródło: Wikipedia.org

Współczesność

Sprawą honorową dla mieszkańców Warszawy było jak najszybsze odbudowanie Starego Miasta. Miało to wzmocnić ducha, wyniszczonego i wymordowanego w trakcie II Wojny Światowej narodu. Do prac zabezpieczających przystąpiono już w roku 1945. W latach 1949-53 na podstawie fotografii, pocztówek, ikonografii i materiałów piśmiennych zrekonstrukowano w całości Stare Miasto, w tym Rynek.

Wszystko to, co przetrwało zniszczenia II Wojny Światowej zostało wyeksponowane w odbudowanych kamienicach. Elementy wydobywane spod gruzu były wkomponowywane w domy. Raz jeszcze poproszono plastyków, aby wykonali sgraffita i polichromie (wszakże dawne prace zniknęły wraz ze zburzeniem miasta). Najlepsi artyści specjalizujący się w rzemiośle artystycznym wykonali nowe kraty, wywieszki i rzygacze, aby jak najwierniej oddać obraz XVII i XVIII-wiecznego Rynku Starego Miasta. Dodatkowo to co odsłoniła wojna, czyli detale gotyckie z XV i XVI wieku, postanowiono zostawić odsłonięte, jako świadectwo długowieczności Warszawy.

Rynek Starego Miasta 1953
Odbudowa pierzei Rynku Starego Miasta 1953; źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Kamienicom Rynkowym pozwolono jednak po wojnie ‘oddychać’. Tutaj nastąpiła znaczna przemiana względem Rynku sprzed wojny. Oprócz tego, że wnętrza pomieszczeń dostosowano do współczesnych potrzeb to zrezygnowano z odbudowy oficyn łączących domy frontowe z domami na tyłach działek (te zresztą miały swoje odrębne adresy już od dawien dawna). Tym samym zamiast małych dziedzińców, powstały wewnętrzne placyki między kamienicami rynkowymi, a zabudową frontową ulic równoległych do Rynku. Wyjątkiem jest tu strona północna (Dekerta), która przetrwała wojnę oraz jedna z kamienic po stronie zachodniej (Kołłątaja), gdzie odtworzono krużganki.

Historia najnowsza

Jednak do roku 1999 wciąż brakowało, jakże ważnego elementu, który utrwalił się w obrazie przedwojennego Rynku. Był to Pomnik Syreny, który po wojnie, po odrestaurowaniu usytuowano najpierw na Solcu, a potem poza murami Starego Miasta od strony Wisły. Ciągłe akty wandalizmu spowodowały, że przywrócono go na pierwotne miejsce – na środek Rynku. W zasadzie to przywrócono kopię pomnika, gdyż oryginał ze względu na wartość historyczną można podziwiać dziś w Muzeum Warszawy.

Ostatnie z istotnych prac na Rynku Starego Miasta miały miejsce stosunkowo niedawno. W latach 2017-18 Strona Dekerta, czyli północna, została poddana gruntownej modernizacji, aby kamienice mogły spełniać należycie funkcje muzealne na miarę XXI wieku. Od roku 2018 znowu możemy oglądać wspaniałe i bogate zbiory, w odnowionej siedzibie Muzeum Warszawy.

Ten artykuł jest pierwszą częścią opracowania Rynku Starego Miasta skupiającym się na jego historii. Niebawem część druga dot. obecnych atrakcji związanych z Rynkiem: zabytków, muzeów, lokali usługowych i wydarzeń.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.