Lody na Bródnie: pojedynek smaków

LODY – wyśmienity typ deseru. Przepyszna słodka przekąska. Nieoceniony przyjaciel człowieka w upalne dni. Przy okazji najmniej tuczący, a bogaty w witaminy i minerały. Poniższy artykuł kieruję do lodożerców z Bródna i okolic. Zrobiłem test lokalnych lodziarni. Sprawdziłem co podają, jak podają, ile sobie za to liczą, a przede wszystkim, jak to smakuje! No więc, gdzie są najlepsze lody na Bródnie?

Nie będzie łatwo odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ nie da się przeskoczyć pewnego pułapu smakowitości lodów. Jeżeli robisz zajebiste lody to robisz je zajebiste. Możesz wtedy już tylko konkurować kreatywnością połączeń smakowych, wielkością porcji, ceną, itd. Na Bródnie od dłuższego czasu prym wiodą trzy lodziarnie: Kuncer, Pastelove i Retro Smaki. Inne pojawiają się sezonowo i już nie wracają. Z takich miejsc już w tym roku nie ma punktów: Lody Lodzianin oraz Widziały gały co brały, które serwowały w ubiegłym sezonie naprawdę smaczne lody. W tym roku pojawił się z kolei nowy punkt: Pini, który zbiera dobre opinie, więc postanowiłem go podłączyć do tego ‘pojedynku’.

Kuncer, Pastelove, Pini, Retro Smaki: najlepsze lody na Bródnie

Zasada tego pojedynku jest prosta. Wybraliśmy z Moniką dwa dni w środku lata (żeby nie przesadzić z ilością lodów zjedzonych w ciągu jednego dnia). Były to dokładnie 15 oraz 16 lipca. Potem po jednej gałce smaku, na który w danej chwili mieliśmy najbardziej ochotę i w połowie wymieniliśmy się swoimi smakami żeby mieć lepszy obraz tego, co serwują lodziarnie i spróbować smaku wybranego przez drugą osobę.

Do konkursu stanęły:

W związku z tym, że smakowo wszystkie nie tylko się bronią, ale są wyborne, wzięliśmy również pod uwagę cenę, wielkość porcji oraz menu na dany dzień. Co z tego wynikło? Sprawdź sam! (poniższa kolejność alfabetyczna)

Kuncer - lody autorskie

kuncer lody

To wciąż lody cieszące się największym uznaniem wśród mieszkańców Bródna. W zasadzie to świątynia słodkości, bo czego się tam nie weźmie smakuje wyśmienicie. Bywały miesiące, że zostawialiśmy u nich stówkę lub dwie miesięcznie. Zawiodłem się jedynie raz, natomiast była to dla mnie ważna kwestia (tort na okrągłe urodziny) i od tamtej pory rozdzielam swoją miłość też na inne lodziarnie. Taka mała dygresja, żeby nie było, że faworyzuję lokal na starcie.

Lody dzielą się na sorbety, gelato po 5 PLN oraz bez cukru i vege po 6 PLN za gałkę. Z menu danego dnia (20 smaków – Kuncer ma najbogatszą ofertę, która zimą kurczy się o połowę): ananas (sorbet), banan, marakuja (sorbet), cytryna z miętą (sorbet), truskawka bez cukru, orzech laskowy z pomarańczą bez cukru, biała kawa bez cukru, wanilia vege, mascarpone z malinami, róża z czekoladą, kawa z bezikami, ciasto marchewkowe, jogurt z maliną, wanilia z mango, orzech włoski, rafaello, mleczna czekolada, karmel z solą, śmietanka, palone masło, wybraliśmy mascarpone z malinami oraz rafaello. Na spróbowanie natomiast białą kawę bez cukru oraz ananas.

Na spróbowanie dlatego, że w Kuncerze zawsze zostaniesz zapytany, co byś chciał spróbować i będzie Ci to zatknięte na patyczku na górze loda. W innych lodziarniach wymienionych w artykule także możesz spróbować wszystkiego jeżeli tylko o to poprosisz, ale w Kuncerze jest to normą.

W ofercie są tylko słodkie wafelki. Co do wybranych smaków: mascarpone z malinami – gładkie słodkawe mascarpone idealnie zbalansowane kwaśnymi malinami, oraz rafaello, które było wręcz idealne. Jakbym zamrożone rafaello włożył do ust i czekał aż się rozpuści. Pyszności. Przewagą Kuncera zawsze było to, że tam w prawie wszystkich lodach znajdziesz kawałki tego o czym mówi nazwa smaku i to się świetnie łączy z lodami.

Dla mnie wciąż topka topki jeżeli chodzi o lody w całej Warszawie.

PasteLove

pastelove

Pod tym lokalem, jeżeli trafisz w niewłaściwą porę w trakcie weekendu, spędzisz sporo czasu w kolejce, nim dotrzesz do celu. Kolejka oznacza, że coś broni się smakiem, czyli warto stać. 

Z menu danego dnia (9 smaków): śmietanka, czekolada, bounty, chałwa, sernik z kruszonką i wiśniami, reeses, kogel mogel + sorbety: truskawka, mango, cytryna, wybraliśmy czekoladę i bounty.

Czekolada bardzo smaczna. Takich lodów czekoladowych oczekuję, gdy myślę o tym klasycznym smaku. Bounty równie smaczne, ale znowu jeżeli chodzi o detale, to ciutkę więcej czekolady (w końcu bounty to baton kokosowy polany czekoladą) i smaku kokosa. Tu smak wszedł bardziej w słodkie lody śmietankowe z wiórkami kokosowymi.

Do wyboru trzy rodzaje rożków. Wybraliśmy naturalny i był w sam raz. Cenowo do wyboru porcja mała za 3 PLN (40-50 g) lub duża za 4,5 PLN (80-100 g). Zawsze bierzemy dużą i te porcje w porównaniu do pozostałych lokali są największe (no i przy okazji 0,5 PLN tańsze).

Z PasteLove mamy ten problem, że znamy ten lokal i zdarza się trafić na lody, które nie porywają. Są smaczne, ale po prostu jakiś smak odbiega od poziomu tego lokalu. Niemniej jednak w większości przypadków lody są dobre i w zasadzie wybór rożka, wielkość porcji, połączenia smakowe i jakość w porównaniu do ceny przeważają na ich korzyść.

Pini lody naturalne

pini lody naturalne

To najnowsza lodziarnia otwarta w wakacje bieżącego roku (2021). Byliśmy w niej pierwszy raz i jesteśmy zadowoleni z wizyty. Co prawda patrząc na niuanse, przegrywa rywalizację z pozostałymi, ale jest to miejsce, w którym można zjeść smaczne lody. Poza tym dopiero zaczyna, a jak wiadomo nie od razu Rzym zbudowano.

Z menu danego dnia (10 smaków): czekolada, słony karmel, sorbet malinowy, rokitnik, mięta z czekoladą, rafaello, sorbet truskawkowy, śmietanka, mohito, mango lassi, wybraliśmy słony karmel i sorbet malinowy.

Sorbet malinowy bardzo esencjonalny, czuć głębię owoców, ale gdyby czepiać się szczegółów, mógłby być mniej słodki, nieco badziej kwaśny. Słony karmel bardzo dobry, idealnie wyważona słoność ze słodkim. Bez żadnych zarzutów.

Do wyboru trzy rodzaje rożków. Wzięliśmy naturalny, nieco mały, podobnie jak i porcje. Dziwna sprawa, bo konkurencja lodowa na Bródnie jest duża, a tutaj jak na nowy lokal małe porcje w tej samej cenie, co u konkurentów – 5 PLN za gałkę.

Chętnie zobaczymy, jak rozwinie się ta lodziarnia, a następnym razem skosztujemy lodów z bąbelwafli, będących specjalnością zakładu.

Retro Smaki

retro smaki lody

And last but not least. Retro Smaki nigdy nie były dla mnie miejscem pierwszego wyboru. Bliskość Kuncera zawsze stawiała je na drugiej pozycji. Lody były dobre, ale… no właśnie, po prostu dobre. Nie powalały mnie tak, bym chciał wrócić i koniecznie próbować kolejnych smaków. 

Na plus na pewno zasługuje wystrój lokalu. Elegancko i stonowanie urządzony. Krzesełka na zewnątrz, fotele w środku, fotografie na ścianach i regał z książkami do poczytania przy lodach i kawie. Szanuję.

Z menu danego dnia (14 smaków): panna cotta z malinami, cytryna z bazylią sorbet, whisky z colą, jagoda sorbet, prosecco z truskawkami, wanilia, kokos z migdałami, daktylowe, pączek z konfiturą różaną, makowiec z żurawiną i migdałami, czekolada, słony karmel, śmietanka i truskawa sorbet, wybraliśmy: makowiec z żurawiną i migdałami oraz cytryna z bazylią sorbet.

Kilka akapitów wyżej wspomniałem, że wcześniej lody były dobre, ale cytryna z bazylią sorbet nie były tym razem dobre… Były obłędne! Mistrzostwo świata! W upalny dzień były tym czego mój organizm pragnął i mocno się domagał. A Makowiec z żurawiną i migdałami? Też świetny. Szczególnie mak chrupiący pod zębami.

Cenowo: 5 PLN za dużą porcję i 4 PLN za małą. Ta za 5 PLN jest klasyczną gałkową porcją. Przy okazji można wybrać wafelek słodki lub naturalny. Można dobrać do lodów także różne dodatki w formie polew, posypek, itp.

Po tej wizycie na pewno przeproszę się z Retro Smakami i będę wpadał częściej.

And the winner is...

Zwyciężyły…

LODY!

We wszystkich wymienionych miejscach lody były bardzo smaczne. To jest to, co napisałem na początku. Jeżeli robisz zajebiste lody, to one już takie są. Nie da się przeskoczyć pewnego pułapu. Tak, wiem, że są 3-gwiazdkowe restauracje Michelin na świecie, które podadzą Ci lody truflowe z polewą na bazie 30-letniej irlandzkiej Glenfiddish Whisky i czekolady To’ak wytwarzanej z ziaren stuletnich drzew ekwadorskich kakaowców, a do tego obsypane jadalnym złotem. Nie o to mi jednak tym razem chodzi.

W każdym z powyższych lokali warto lodów skosztować. W PasteLove dostaniesz największą porcję za najmniejszą cenę. W Kuncerze wydobędziesz głębię smaków i spróbujesz różnych faktur (wspomniane kawałki składników; aż mi się przypomniały lody ‘sernik cytrynowy z kruszonką’ – mmmmm….). W Pini spróbujesz innego wafelka, czyli tzw. bąbelwafli. W Retro masz duży wybór smaków i przyjemny klimat lokalu.

Możemy pokusić się jedynie o wyłonienie indywidualnego podium dla smaków, które zjedliśmy. Żeby oddać sprawiedliwość, pozostałe smaki mogłyby śmiało stanąć ex aequo na trzecim miejscu, no ale wybraliśmy tak jak poniżej.

Rafał:
1. Cytryna z bazylią sorbet (Retro Smaki)
2. Rafaello (Kuncer)
3. Makowiec z żurawiną i migdałami (Retro Smaki)

Monika:

1. Cytryna z bazylią sorbet (Retro Smaki)
2. Słony karmel (Pini)
3. Makowiec z żurawiną i migdałami (Retro Smaki)

Nie konsultowaliśmy wyników, a jak widać byliśmy dosyć zgodni 🙂

Także póki jest lato idź i pozwól zarobić naszym zdolnym polskim cukiernikom. Lody na Bródnie robią robotę! Na pewno nie pożałujesz!!!

Lody na Bródnie zjesz w:

Comments

mood_bad
  • No comments yet.
  • Add a comment