Solec – pierwsza osada na warszawskim, lewym brzegu

Sól to produkt, bez którego większość z nas nie potrafi obejść się w kuchni. Nie inaczej było w średniowieczu, w którym sól należała do najbardziej pożądanych surowców. Wzdłuż szlaków handlowych powstawały osady, które specjalizowały się w dystrybucji „białego złota”, jak zwykło się określać ten produkt. Historia początków Warszawy jest często, niestety mylnie, kojarzona ze Starym Miastem. To właśnie jednak w handlu solą i powstaniu nadrzecznej osady Solec, należy upatrywać zalążków współczesnej stolicy. Gdzie znajdował się Solec i dlaczego powstał właśnie na tym terenie, dowiesz się z poniższego artykułu.

Warunki geograficzne

Warto powiedzieć sobie kilka słów o tym, jak wyglądało Mazowsze w czasach pierwszych władców z rodu Piastów. Niestety prawda jest brutalna. Były to nieatrakcyjne pod żadnym względem tereny, porośnięte przez nieprzebyte puszcze: Kampinowską i Bródzieńską, których wspólną granicę wyznaczała rzeka Wisła. W ogóle warunki geograficzne, jakie panowały wówczas na terenie zajętym dziś przez Warszawę, niepodobne są do tych, z jakimi mamy do czynienia obecnie.

Weźmy pod lupę dwa najbardziej charakterystyczne dla geografii Warszawy miejsca: rzekę Wisłę oraz skarpę warszawską. Oba zostały ukształtowane ok 20 tysięcy lat temu, gdy wielki lądolód cofnął się na północ, a Europę zalała masa wód z południa. Jeszcze kilkaset lat temu Wisła płynęła u podnóża skarpy, a jej koryto miało zupełnie inny bieg. Znajdź na mapie Łachę Potocką, Jeziorko Czerniakowskie lub Jezioro Wilanowskie, a przekonasz się sam – to elementy starorzecza Wisły. Saska Kępa niegdyś była nazywana Kępą Solecką, bo bliżej jej było do bohatera naszej dzisiejszej opowieści – Solca, aniżeli Pragi. Zresztą Jezioro Kamionkowskie w Parku Skaryszewskim to także element starorzecza Wisły. Tamtędy właśnie rzeka opływała niegdyś kępę.

Tyle, że gdyby tworzono słownik geograficzny tych obszarów w czasach średniowiecza, poza Wisłą trzeba by było w nim jeszcze umieścić nazwy takich rzek, jak: Bełcząca, Brodnia, Drna, Rudawka, Skurcza oraz Żurawka. Nie sposób wymienić z nazwy, bo i nie wszystkie nazwę posiadały, licznych strumyków i potoków. Podsumowując: były to dzikie tereny porośnięte gęstymi puszczami, pełnymi bagien i mokradeł, jakie tworzyły liczne potoki, strumyki i rzeczki spływające do Wisły.

Porównanie koryta Wisły w wieku XVIII i XXI. Dla lepszej orientacji, niebieską linią zaznaczony przebieg ulicy Solec, a białymi okręgami istniejące do tej pory te same obiekty: po lewej stronie zakon sióstr szarytek, a po prawej kościół pw. św. Trójcy wraz z klasztorem.

Osada Solec, czyli przystań rzeczna handlu solą

Właśnie w takich warunkach geograficznych kształtowały się zalążki „miastowości” Warszawy. Początek urbanizacji (choć to raczej słowo mocno na wyrost, kiedy myślimy o wieku XII) przyniosło rozbicie dzielnicowe Polski w 1138 roku i przekazanie Mazowsza pod władanie Bolesława IV Kędzierzawego oraz jego następców. Mniej więcej w tym okresie musiała powstać nadrzeczna osada Solec, którą założono na wysokości dogodnej przeprawy na drugi brzeg Wisły. Tę zwano przeprawą na linii Kamion – Solec, gdyż łączyła nowo powstałą osadę ze starszym ośrodkiem biskupów płockich.

Solec, zwany wówczas ze staropolskiego Szolcem, miano swe zawdzięcza produktowi powszechnemu dzisiaj, a niegdyś niezwykle cennemu, tj. soli. Jej transport odbywał się z dawnej żupy w Wieliczce w górę rzeki, gdzie na różnych etapach podróży dystrybuowano ją drogą lądową do miast Polski i dalej na wschód lub zachód. Ot i cała geneza powstania osady Solec. Był to punkt rozładunkowy na szlaku solnym, leżący w bardzo dogodnym miejscu, na przecięciu szlaków handlowych ze wschodu na zachód oraz z południa na północ.

Gdzie dokładnie istniała osada, tego nie wiadomo. Na pewno wzdłuż dawnej drogi, zwanej drogą do Solca, czyli obecnej ulicy Solec, odchodzącej z kolei od wąwozu jednego z potoków, spływającego w dół do Wisły. Przebieg tego wąwozu pokrywa się z obecnym biegiem ulicy Tamka. Z tym, że wówczas po wschodniej stronie ulicy Solec ciągnęła się nieuregulowana linia brzegowa Wisły. Współcześni mieszkańcy Warszawy dobrze wiedzą, że Wisła przybiera pod koniec lutego, gdy topnieje kra, oraz w czerwcu, gdy topnieje śnieg w górach na południu Polski. Musieli też o tym wiedzieć ówcześni osadnicy, jednak z jakiegoś powodu wciąż odbudowywali osadę, po regularnych powodziach, które znosiły ich domy. Na początku XV w. wielka powódź przeważyła szalę goryczy i wieś na stałe przeniesiono w rejon obecnego skrzyżowania ulic Ludnej i Solec. To już jednak inne czasy i inna historia…

figura św. Barbary

Na początku XV wieku po kolejnej powodzi wieś przeniesiono w to miejsce. Figura św. Barbary symbolizuje lokalizację starego kościoła parafialnego, który istniał tu do XVI wieku, gdy… zniosła go kolejna powódź.

Ulica Solec współcześnie

Współczesny Solec, którego nazwę przyjął jeden z obszarów MSI, zajmuje większe terytorium, aniżeli jego nowożytny odpowiednik. Polecając miejsca, ograniczę się zatem jedynie do ulicy Solec, jako tej namacalnej i realnej spuścizny po dawnej osadzie. Co do wyboru: ilu ludzi tyle zainteresowań i każdy poszukuje czegoś innego, chcąc zorganizować swój czas wolny. Mimo wszystko uważam, że są takie miejsca przy ulicy Solec, o których warto wspomnieć, nie oglądając się na indywidualne preferencje. Oto kilka z nich:

Park im. Marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego

Jest to jeden z największych parków Warszawy, utworzony w latach 50. XX wieku, na terenie zniszczonej w trakcie II wojny światowej zabudowy Powiśla. Park rozciąga się od ulicy Solec aż po skarpę, zajmując również jej górną część. Do wyróżniających się obiektów parkowych, z pewnością należy zaliczyć monumentalny Pomnik Chwała Saperom, którego nie sposób nie zauważyć idąc wzdłuż ulicy.

Pałacyk Symonowicza

Ten XVIII-wieczny zabytek jest jedyną pozostałością po pałacowo-dworskiej zabudowie Solca, którą o dziwo wznoszono tutaj wśród licznych magazynów, składów i lichych domków flisaków. Barokowy pałacyk reprezentuje styl podmiejskiej architektury willowej: niewielkiej, ale kunsztownej w wykonaniu. Obecnie w jego wnętrzach mieści się przedszkole publiczne.

Kościół pw. Świętej Trójcy

Z wizyty w tym kościele z pewnością zadowoleni będą fani sztuki sakralnej, ale nie tylko, bo jego wnętrza urzekają prostotą i pięknem zarazem. Ta barokowa świątynia, będąca obecnie zabytkiem, pamięta czasy królów saskich, choć po ostatniej wojnie została zniszczona w 90 procentach. Z pożogi ocalała szczęśliwie figura Pana Jezusa Nazarańskiego, będąca najstarszym dziełem hiszpańskiej kultury religijnej w Warszawie.

Muzeum Azji i Pacyfiku

Za zwiedzenie ekspozycji tego muzeum zapłacić należy tylko 5 zł, a jest to jedyna placówka w Polsce, której zbiory poświęcone są wyłącznie obszarom Azji i Pacyfiku, czyli Australii oraz Oceanii. Bogato zdobione eksponaty prezentują zapierajacą dech w piersiach sztukę Dalekiego Wschodu. Ponadto smaczku wizycie dodaje fakt, iż muzeum mieści się we wnętrzach zabytkowych budynków dawnej Rzeźni miejskiej oraz kontrastrującego z nimi apartamentowca Pacific Residence.

Ośrodek Sportu i Rekreacji Solec

Jeden z kilku warszawskich OSiR-ów, który spośród pozostałych wyróżnia się infrastrukturą dedykowaną głównie dla pasjonatów sportów „rakietowych”. Zawodnicy tenisa ziemnego, loteryjki czy squasha mogą korzystać z kortów zarówno latem, jak i zimą. Dodatkowym atutem tego miejsca jest jego położenie, bowiem większość boisk i kortów położonych jest w cieniu drzew, licznie porastających teren ośrodka.

Most im. Księcia Józefa Poniatowskiego

Najciekawszy pod względem architektonicznym most Warszawy, wpisany zresztą do rejestru zabytków, a zbudowany jeszcze za panowania cara. Piękna oprawa architektoniczna nadana została przez Stefana Szyllera, autora kilku innych interesujących budowli w stolicy. Nad ulicą Solec przechodzi jeden z wiaduktów mostu, w który wkomponowano niewielkie centrum handlowe o nazwie Arkada.

Schodki nad Wisłą

Dolny odcinek ulicy Solec pełni rolę trasy szybkiego ruchu wzdłuż Wisły. Stąd już tylko krok na bulwary i legendarne już „schodki”, czyli najliczniej oblegane miejsce Warszawy w sezonie letnim. W godzinach wieczornych i nocnych spotkasz tu tysiące ludzi, a lokale takie, jak Pomost 511 czy Grunt i Woda dodatkowo nadają kolorytu temu, już i tak bardzo barwnemu miejscu.

Port Czerniakowski

W Porcie Czerniakowskim znajduje się przystań dla żaglówek, motorówek oraz innych małych łodzi. Dzięki działającym przy Solcu klubom sportowym oraz turystycznym istnieje możliwość popływania po królowej polskich rzek. Ponadto w porcie działają lokale z muzyką i gastronomią: Miami Wars i MIEJSCE. Z kolei spragnieni sportu mogą pograć w siatkówkę plażową w Monta Beach Volley Club lub w squasha w klubie DeSki.

Lokale gastronomiczne

Poza wymienionymi wcześniej lokalami, na Solcu działa kilka innych restauracji, kawiarni i barów godnych polecenia. Do tych najchętniej odwiedzanych zaliczyć należy: Parowóz Powiśle, specjalizujący się w azjatyckich pierożkach, The Cool Cat to znowu smaki azji, ale w odsłonie fusion, Pastrami spełni oczekiwania mięsożerców, w El Botellón Varsovia przygotują wspaniałą kuchnię hiszpańską, dobrego drinka wypijemy i zagryziemy w LAS – Lokalnej Atrakcji Stolicy, natomiast szeroki wachlarz piwa znajdziemy w barze Kufle i Kapsle.

Odkrywaj ciekawe miejsca na Solcu:

Comments

mood_bad
  • No comments yet.
  • Add a comment