Dlaczego Plac Zamkowy to nie tylko Zamek Królewski i Kolumna Zygmunta?

Gdybym miał wskazać najbardziej charakterystyczny, turystyczny punkt w Warszawie, bez chwili wahania odpowiedziałbym, że to Plac Zamkowy. To stąd rozpoczyna się spacery na Krakowskie Przedmieście lub zapuszcza w wąskie uliczki Starego Miasta. To tutaj stoją dwa wspaniałe symbole Warszawy: Zamek Królewski i Kolumna króla Zygmunta III Wazy. No ale przecież o Trakcie Królewskim, kolumnie, czy zamku, wiedzą wszyscy. Czym zatem jeszcze można zaciekawić mieszkańców i turystów, by spojrzeli na Plac Zamkowy zupełnie innym okiem? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie 🙂

1. Rzućmy nieco światła na historię Placu Zamkowego

Chociaż Starówka została odbudowana po zniszczeniach II Wojny Światowej, a wraz z nią Plac Zamkowy to mamy przed oczami średniowieczne miasto. Zabudowa, bruk, rozkład ulic – wszystko to, co w obrębie murów, przypomina nam o tym, że jesteśmy w najstarszej części Warszawy. Czy jednak na pewno? Odpowiedź brzmi: i tak i nie. Choć samo Stare Miasto, datowane na XIII wiek, jest bez wątpienia ogniskiem, z którego rozkwitła Warszawa, o tyle Plac Zamkowy jest stosunkowo ‘nowym’ miejscem.

Dopiero w roku 1808 rozebrano Bramę Krakowską zamykającą miasto od strony Krakowskiego Przedmieścia. Natomiast w latach 1818-21 Jakub Kubicki (ten od arkad zamkowych, zwanych dziś Arkadami Kubickiego i kilku innych wspaniałych warszawskich budynków) zaprojektował Plac Zamkowy usuwając pozostałe budynki. No więc czy można nazwać plac nowym? Jeżeli spojrzymy na stosunek trwania Starego Miasta, czyli pierwszego grodu książęcego i ośrodka miejskiego wytyczonego od zera przy Rynku, które mają ponad 700 lat i porównamy ich wiek do Placu Zamkowego, który ma lat niecałe 200… Z pewnością Plac Zamkowy na tle Starego Miasta jest nowy.plac zamkowy na obrazie“Wprowadzenie na Zamek Królewski jeńców i sztandarów zdobytych pod Wawrem i Dębem Wielkim”; obraz Marcina Zaleskiego z roku 1831 – jeden z pierwszych widoków Placu Zamkowego po rozbiorze Bramy Krakowskiej.

2. Jak wyglądał Plac Zamkowy dawniej?

Przenieśmy się do roku 1768. Wybieram tę datę nieprzypadkowo, ponieważ wtedy Bernardo Bellotto, zwany Canaletto skończył malować obraz ‘Krakowskie Przedmieście od kolumny Zygmunta”. Jest to pierwszy, tak dokładnie odtworzony widok Placu Zamkowego, a przynajmniej jego części. Wiemy już z punktu pierwszego, że plac wytyczono i uregulowano na początku XIX wieku. Wcześniej jednak istniało przedbramię, gdzie rozpoczynał się Trakt Królewski, a nazywano je Przedmieściem Czerskim, tudzież Bernardyńskim, dopiero później Krakowskim. Na nim w roku 1644 stanęła Kolumna, nieopodal Kościoła św. Klary i zakonu bernardynek, które ulokowane były w miejscu, gdzie dziś wypada tunel trasy W-Z.

Granicę Przedmieścia Czerskiego wyznaczała Brama Krakowska, którą wjeżdżano do Starej Warszawy. Brama ta zwana była też Bramą Dworzan, ponieważ od niej wiodła droga do zamku, a wcześniej do grodu książęcego. Stąd też pierwsze nazwy tej ulicy: Grodzka lub Przedzamkowa. Po obu stronach ulicy znajdowały się kamienice mieszczańskie, a dodatkowo od strony zamku, jego zabudowania gospodarcze. Warto też wspomnieć o bramie do zamkowego dziedzińca kuchennego, który do czasów II Wojny Światowej był niedostępny dla postronnych. To ten trójkątny placyk z Pizzą Hut, która dopełnia obrazu kulinarnego marazmu Placu Zamkowego, ale o tym w dalszej części tekstu.

Dziś mamy zatem zamek, kolumnę i wyeksponowane mury miejskie. Pozostałe konstrukcje znikały stopniowo już od wieku XIX. Są też jednak takie jak Nowy Zjazd – wiadukt zaprojektowany przez Feliksa Pancera w późniejszym okresie, który nie przetrwał wojny i dziś jest to tylko nazwa uliczki, która prowadzi z Trasy W-Z na Wisłostradę. Mało kto wie, że przed wojną po Placu Zamkowym biegły nawet szyny, po których tramwaje skręcały z Krakowskiego Przedmieścia na Nowy Zjazd i Most Kierbedzia (zniszczona podczas wojny; na jego filarach wzniesiono Most Śląsko-Dąbrowski).

 

canalettoPierwszy tak szczegółowy widok Placu Zamkowego na obrazie Bernardo Bellotto, zw. Canaletto – “Krakowskie Przedmieście od Kolumny Zygmunta”; rok 1768.

3. Czy na pewno wszystko już odkryto?

II Wojna Światowa, choć tragiczna w skutkach, umożliwiła archeologom zbadanie terenu Starego Miasta, podczas jego odgruzowywania. Zburzone podczas walk kamienice odsłoniły mury miejskie. Na ścianach tychże murów, już od XVII wieku mieszkańcy stawiali swoje domy. Choć koncepcja odsłonięcia murów pojawiła się za czasów prezydentury Stefana Starzyńskiego (wtedy też zaczęto ją realizować) to dopiero od czasów powojennych Warszawiacy mogli je zobaczyć w całości. Choć to do końca też nie jest prawdą, ponieważ Plac Zamkowy istnieje dalej jako otwarty plac. Nie odbudowano Bramy Krakowskiej sprzed 1822 roku. Miejsce, w którym się znajdowała oznaczone jest na bruku czerwoną cegłą. To teren od końca muru przy mostku aż do Zamku Królewskiego.

Skoro jesteśmy już przy mostku, to też ciekawa sprawa. O jego istnieniu nikt nie miał pojęcia, aż do roku 1977, gdy podczas prac archeologicznych prowadzonych przy okazji odbudowy Zamku Królewskiego, natrafiono na jego ślad. Mostek prowadził do Bramy Krakowskiej, nad fosą, która biegła wokół murów miejskich. W czasach średniowiecza spływało tutaj do Wisły wiele potoków i strumyków, nie dziwi zatem, że miasto otoczone było głęboką i szeroką fosą.

Podczas budowania trasy W-Z i kopania tunelu pod Placem Zamkowym, również natrafiono na ciekawe znaleziska. Odkryto wtedy fundamenty zakonu bernardynek, o którym wspominałem wcześniej. Ciekawe czy podczas kolejnych prac, za lat np. kilkadziesiąt, archeolodzy nie odkryją raz jeszcze, czegoś co wprawi nas w zdziwienie i dostarczy dodatkowych informacji na temat Starej Warszawy.

 

4. Konflikt Wazów z kościołem katolickim

Król Władysław IV bardzo chciał uczcić swego ojca Zygmunta III i całą dynastię Wazów. Dzisiejszy Plac Zamkowy, Krakowskie Przedmieście do skweru Hoovera to teren, który był przeznaczony pod Forum Wazów. Reprezentacyjny plac, gdzie miały odbywać się uroczystości, hołdy, triumfalne wjazdy do miasta po wygranych bitwach. Kolumna Zygmunta III była jednym z elementów tego założenia, które nomen omen nigdy nie powstało. Plan był taki, aby kolumna stanęła przed Bramą Krakowską i górowała nad całym miastem witając przyjeżdżających. To przy okazji pierwszy świecki pomnik w Warszawie, a skoro świecki i wyniesiony tak wysoko to nie mogło się to podobać nuncjuszowi papieskiemu. Pamiętajcie, że to przełom XVI i XVII wieku. Bóg był najważniejszy, papieże powołując się na jego zwierzchnictwo władali z Rzymu, przy okazji obrzydliwie się bogacąc. Jak zatem można było dopuścić do tego by w Rzeczpospolitej człowiek, król czy nie król, przewyższał Boga? Miejsca na kolumnach zarezerwowane było dla Matki Boskiej i Jezusa. Nuncjusz apostolski w Warszawie – Mario Filonardi – bardzo mocno protestował, jątrzył, knuł, obrażał Wazów. Aby zrobić miejsce na kolumnę, zniszczono część zabudowań sióstr bernardynek – było to dodatkowo odbierane jako atak na kościół. Nuncjusz próbował nawet przebić Władysława i zbudować większą kolumnę z Matką Boską, ale finansowo nie miał szans by choćby zbliżyć się do kolumny królewskiej. Co ciekawe Kolumna Maryjna z 1643 przetrwała do dziś i stoi pomiędzy Kościołem św. Anny, a jego dzwonnicą. Nie przetrwał w mieście natomiast nuncjusz, którego wkrótce wyrzucono z Warszawy. Kolumna Zygmunta III Wazy jest dalej najstarszym i jednym z najwspanialszych pomników Warszawy, a już na pewno najbardziej rozpoznawalnym.

 

5. Król Zygmunt III patrzy na zmiany wokół siebie

Początkowo pomnik Zygmunta III Wazy stanął na kolumnie z tzw. marmuru świętokrzyskiego, który został wydobyty w okolicach Chęcina. Był to rodzaj wapienia, który spełniał swoją rolę przez blisko 250 lat, by w latach 1885-89 ustąpić miejsca nowej kolumnie – granitowej. Materiał na nią wydobyto z włoskiego kamieniołomu w Paveno. W roku 1944 kolumna została trafiona niemieckim pociskiem i przewróciła się wraz z pomnikiem. Po wojnie niezwłocznie przystąpiono do odbudowy pomnika i w roku 1949 Zygmunt III stanął na trzeciej już kolumnie, wykonanej z granitu strzegomskiego. Dwie poprzednie kolumny możecie obejrzeć podchodząc pod Zamek Królewski od strony Trasy W-Z. Są eksponowane na powietrzu przez okrągły rok.

Również i otoczenie kolumny zmieniało się co jakiś czas. Najpierw Jan III Sobieski zdecydował o uporządkowaniu terenu wokół pomnika. Rozbiórce uległy zabudowania stojące w pobliżu. Do roku 1827 kolumna otoczona była żelazną kratą, następnie żelaznymi łańcuchami. W roku 1855 podczas pracami nad siecią wodociągową Henryk Marconi zaprojektował wokół cokołu basen z fontanną, na której narożach znajdowały się rzeźby czterech trytonów. W takim to otoczeniu stała kolumna do XX w, gdy w roku 1930 zdemontowano balustrady i trytony, które trafiły do Stacji Filtrów, by tam zaginąć w niewyjaśnionych okolicznościach. Po zniszczeniach wojennych teren Placu Zamkowego nieco podniesiono, kolumnę ustawiono na granitowych schodach i przesunięto o 6 metrów w kierunku północno-wschodnim. W takiej postaci oglądamy ją do dzisiaj.

 

plac zamkowy ok 1900

Plac Zamkowy na pocztówce datowanej na rok ok 1900. Tutaj widać fontannę z trytonami wokół kolumny, jeszcze przed rozbiórką.

6. Które wydarzenie na Placu Zamkowym najbardziej poruszyło Polaków?

27 lutego 1861 – Warszawa jak i cały kraj pod zaborami. Za dwa latach wybuchnie Powstanie Styczniowe, a opisywane wydarzenie z pewnością dołożyło swoją cegiełkę do decyzji o jego rozpoczęciu. Tego dnia miała miejsce wielka manifestacja polityczna pod Zamkiem Królewskim przeciwko postępującej rusyfikacji. Starcia z policją carską kończą się śmiercią 5 manifestantów. Ich ciała wystawiono na widok publiczny w Hotelu Europejskim. W Warszawiakach wezbrał potężny gniew. Namiestnik carski w obawie przed zrywem narodowym zgodził się na uroczysty pogrzeb. Msza odbyła się w kościele Św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Stąd ruszył kondukt żałobny na Powązki złożony z kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców miasta, gdzie miał miejsce pogrzeb.

Śmierć tej piątki miała daleko idące konsekwencje. Karol Beyer, mający swój zakład fotograficzny w Hotelu Europejskim uwiecznił zabitych. Osobne zdjęcia połączył tworząc tableau, które następnie kopiowano i rozpowszechniano w tysiącach egzemplarzy na terenie zaboru. Stworzyło to pewnego rodzaju kult, tzw. Pięciu Poległych. Dziś ich imieniem nazwana jest jedna z bram Cmentarza Powązkowskiego, na którym znajduje się również zbiorowa mogiła zabitych.

 

Tableau autorstwa Karola Beyera. Na piersiach widoczne jeszcze rany postrzałowe.

7. A gdy rozgrywki piłkarskie wygra Legia Warszawa…

Przenieśmy się do współczesnych czasów. Choć Plac Zamkowy odwiedza codziennie tysiące turystów, jedno wydarzenie gromadzi ilość ludzi, jakiej nie spotyka się tam nigdy. Plac upodobali sobie kibice Legii Warszawa i w przypadku zdobycia przez klub Mistrzostwa Polski tam odbywa się mistrzowska feta. Ze stadionu przy ulicy Łazienkowskiej, w kierunku Starówki rusza przemarsz kibiców. Kilkadziesiąt tysięcy fanów zalewa ulice świętując i śpiewając. Odpalane jest mnóstwo pirotechniki, a nad głowami powiewają flagi w biało-czerwono-zielonych barwach. Jest to niesamowity widok, szczególnie gdy wszyscy docierają na Plac Zamkowy, gdzie oczekują na przyjazd piłkarzy i rozpoczęcie zabawy, która trwa do białego rana. Biorąc pod uwagę fakt, że ostatnie lata w lidze to dominacja Legii, niemalże co roku można wziąć udział w zabawie i przeżywać niesamowitą radość z wszystkimi fanami dookoła. W tym okresie nawet król Zygmunt III stojący na kolumnie przywdziewa szalik klubowy Legii i czeka aż wieczorem plac rozświetli się setkami rac.

 

mistrzowska feta

Przejazd autokaru z piłkarzami przez Plac Zamkowy i Krakowskie Przedmieście; rok 2016.

8. Magia świąt i zimy dociera do Warszawy

Jeden z najpiękniejszych widoków zimowej Warszawy tworzy iluminacja, która rozświetla cały Trakt Królewski i inne ulice miasta. Jednak na Placu Zamkowym jest coś jeszcze. To sztuczna choinka, która staje co roku przed Zamkiem Królewskim. Drzewko zawsze imponuje rozmiarami i dekoracją. W roku 2017 miało aż 27 metrów wysokości i przepiękne oświetlenie. Rok wcześniej francuski dziennik “Figaro” umieścił Warszawę na liście 10 najpiękniej udekorowanych świątecznie miast świata. Jest zatem na co popatrzeć!

 

choinka plac zamkowy

Choinka i iluminacja świąteczna na Placu Zamkowym; rok 2014.

9. Walory turystyczne Placu Zamkowego

Będąc na Placu Zamkowym oczywiście w pierwszej kolejności należy się skierować do Zamku Królewskiego. Osoby, które dokładnie i szczegółowo zwiedzają muzea muszą przeznaczyć na to cały dzień. Mniej wymagający kilka godzin. Cena wstępu to 20 lub 30 PLN za bilet ulgowy i normalny, natomiast środy to dzień darmowego wstępu. Wspominałem już o gotyckim mostku, murach miejskich i Kolumnie Zygmunta wraz z jej otoczeniem, detalami architektonicznymi i tablicami poświęconymi królowi z dynastii Wazów.

 

zamek krolewski

Zamek Królewski; widok od frontu.

Odbudowane po zniszczeniach wojennych kamienice, znajdujące się przy placu są wpisane do rejestru zabytków. Wszystkie prezentują styl klasycyzmu z XVIII wieku. Wejścia mają boniowane kamienne portale. Posiadają oryginalne, XVI-wieczne piwnice. Na szczególną uwagę zasługuje budynek pod nr 1/13, na którego narożu znajduje się kamienna rzeźba pelikana, a fasada pokryta jest geometrycznym sgraffito. Inna z kamienic, pod nr 19, również została pokryta sgraffito. W tym domu w XVII wieku mieszkał Adam Jarzębski, autor pierwszego przewodnika po Warszawie. Informuje o tym tablica na fasadzie budynku.

 

kamienice plac zamkowy

Plac Zamkowy 1/13; na pierwszym planie kamienica z sgraffito i narożną rzeźbą pelikana.

 

Przybywającym turystom polecam odwiedzić Warszawskie Centrum Informacji Turystycznej, które mieści w kamienicy pod nr 1/13. Na miejscu możecie pobrać biuletyny, dowiedzieć się o bieżących wydarzeniach w mieście. Do kupienia są przewodniki papierowe, mapy, pamiątki. Przy informacji działa kantor oraz istnieje możliwość rezerwacji przewodnika miejskiego. W tej samej kamienicy, od roku 1982 mieści się Galeria sztuki “Plac Zamkowy”, gdzie można zakupić obrazy, o różnej tematyce i stylu, tworzone przez polskich artystów.

Chociaż lokale gastronomiczne na Placu Zamkowym pozostawiają wiele do życzenia, w okresie letnim warto usiąść w ogródku piwnym. Gdybym miał wskazać, które miejsce wybrać, zdecydowałbym się na Restaurację Przy Zamku. Pozostałe zdecydowanie odradzam.

 

plac zamkowy wieczorem

Plac Zamkowy wieczorem; widok z tarasu widokowego wieży kościoła św. Anny.

10. Jakie inne atrakcje można tu napotkać?

Przede wszystkim Kolejkę Staromiejską, która zaczyna i kończy tu trasę. Od lat wozi turystów po ulicach Starego i Nowego Miasta. Podczas 30-minutowej wycieczki przewodnik opowie o najważniejszych obiektach, mijanych po drodze. Jeździ przez cały rok, w godzinach 11:00 – 17:00. Ceny biletów to 12 i 14 PLN, odpowiednio dla dzieci i dorosłych.

Dla tych z zasobniejszymi kieszeniami czeka dorożka konna. Za opłatą 400 lub 650 PLN pojedziecie w 30 lub 60-minutową wycieczkę pojazdem z początku XX wieku. Krótsza trasa obejmuje Stare i Nowe Miasto, a dłuższa dodatkowo Plac Teatralny, Plac Piłsudskiego, Senatorską, Królewską oraz Krakowskie Przedmieście.

Ponadto, głównie w okresie letnim, przed Zamkiem pojawiają się otwarte wystawy fotograficzne. Przez cały rok natomiast spotkamy tutaj wszelkiej maści artystów, malarzy, tancerzy i śpiewaków. Organizowane są przeróżne pokazy, koncerty, występy, ale i manifestacje. Na każdym kroku można coś kupić, jak to w turystycznych miejscach bywa, głównie tandetę, zabawki dla dzieci i spożywkę: oscypki, obwarzanki, lody czy cukrową watę.

 

dorozka plac zamkowy

Dorożka konna na Placu Zamkowym.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o