Zimowa Warszawa

Nadejście zimy dla wielu oznacza skok pod koc, zaszycie się w cieple domowego ogniska i spędzanie wieczorów przez TV. Dla wielu nie oznacza dla wszystkich, a jakby wyjść wieczorem na miasto, to w zasadzie zastanawiam się, czy w ogóle ludzie siedzą w domach? Jeżeli jeszcze nie wiecie, jakie zimowe atrakcje czekają na was w mieście, czytajcie dalej. Może nie będzie to rozrywka na miarę nart w Aspen lub drinka w Jukkasjärvi, ale myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie…

1. Zimowy Narodowy

To już kolejny rok, gdy płyta Stadionu Narodowego zamienia się w zimowe centrum rozrywki. Dwa lodowiska zajmujące połowę płyty boiska powinny zaspokoić potrzeby tych, którzy nie do końca czują się dobrze jeżdżąc w kółko po małych ‘okrąglakach’ na Starówce czy przed PKiN. Jakby sama jazda wam nie wystarczyła to w każdy piątek i sobotę imprezę na lodzie pod nazwą Disco Lodowisko rozkręca 4FUN.TV. Co jeszcze? Fitness na lodzie lub nauka machania szczotką i nie mam na myśli tu sprzątania po imprezie tylko naukę gry w curling 🙂 Jeżeli nie przekonuje to Was, zróbcie chociaż przyjemność swoim dzieciakom, gdyż dla nich prowadzone są weekendowe nauki jazdy na łyżwach. Zawsze mogą też zjechać z 12-metrowej górki na pontonowej oponie, poszaleć na bumper cars, czy pojeździć na karuzeli. Wy natomiast w tym czasie ogrzejecie się kawą lub winem w strefie gastronomicznej.

 

2. Lodowiska

Ok, wiem, że o lodowisku było wyżej, ale Zimowy Narodowy zasługuje na oddzielną pozycję. Co prawda Tor Stegny i Torwar II to też kawał historii, ale wrzucimy je już do jednego worka z pozostałymi lodowiskami. Dlaczego Tor Stegny odwiedził bym w pierwszej kolejności? Bo to tor łyżwiarski z prawdziwego zdarzenia. Od roku 1980 gdy powstał, kilkukrotnie rozgrywano na nim Mistrzostwa Polski w łyżwiarstwie szybkim. Nigdzie indziej nie poszusujecie w Warszawie jak tam. O Torwarze również nie mógłbym zapomnieć. Pamiętam czasy gdy chodziłem tam oglądać mecze hokejowe Legii Warszawa. Miejsce to na stałe zapisało się w mej pamięci. Poza tym czynnych w okresie zimowym jest kilkanaście mniejszych lodowisk. Ze względu na otoczenie najciekawiej prezentuje się lodowisko na Rynku Starego Miasta, na Placu Europejskim i przed Pałacem Kultury i Nauki. Ponadto znajdziecie je przy dzielnicowych lub gminnych Ośrodkach Sportu i Rekreacji.

 

3. Górka Szczęśliwicka

Dla amatorów mocniejszych wrażeń niż łyżwy, pozostaje spakować narty lub snowboard i udać się na Górkę Szczęśliwicką. Ten najwyższy punkt Warszawy (152 m. n.p.m.) zimą zamienia się w miejski ośrodek sportów zimowych. Jeżeli nie potraficie jeździć, nic się nie przejmujcie. Na miejscu działa szkółka, gdzie prowadzone są lekcje, działa wypożyczalnia sprzętu, także jak to mówią: dla chcącego nic trudnego. Może z początku zarobicie kilka siniaków, ale z czasem odkryjecie, że to na prawdę świetna rozrywka.

4. Królewski Ogród Światła

Kiedy już opadniecie z sił po tych wszystkich sportowych wyczynach, zajrzyjcie do Wilanowa. Muzeum Pałacu Jana III Sobieskiego, jak co roku w zimę, przygotowuje niesamowite pokazy świetlne podzielone na trzy części. Pierwsza część ekspozycji to Zimowy Ogród Króla, który z pomocą detali świetlnych przenosi nas w barokowe czasy świetności ogrodu. Następnie odwiedźcie Muzyczny ogród marzeń – te pokazy świetlne w akompaniamencie muzyki robią niesamowite wrażenie, szczególnie oglądane z górnego tarasu. Na sam koniec weźcie udział w jednym z mappingów – czyli trójwymiarowym pokazie świetlnym, łączącym światło, dźwięk i obraz. Wszystko te elementy łączą się w historię, wyświetlaną na fasadzie pałacu.

 

5. Zimowy Park Fontann

Jeżeli znacie letnie pokazy w Multimedialnym Parku Fontann, to zachęcam Was również do sprawdzenia jego zimowej wersji. Nie ma tu, co prawda wody, ale kilkadziesiąt tysięcy lampek LED robi również niesamowite wrażenie. Po 15-minutowym pokazie możecie zawsze skoczyć i ogrzać się przy filiżance kawy w Restauracji Fontanna i ruszyć schodkami w górę na Nowe Miasto, po to aby rozpocząć niesamowity spacer…

 

6. Świąteczna iluminacja

Spacer szlakiem warszawskiej iluminacji, największej w kraju i na pewno najpiękniejszej. Od Rynku Nowego Miasta, ulicą Freta, przez Stare Miasto, Trakt Królewski do Belwederu, gdzie szybciutko schodzicie do Łazienek Królewskich. Jeżeli to wam nie wystarczy i zakochacie się w iluminacji nie poprzestawajcie na tym. Jedźcie na Pragę: na Wileński, na Targową i Ząbkowską, albo Mostem Poniatowskiego przez Aleje Jerozolimskie na Marszałkowską i Plac Bankowy. Pięknie ozdobiony jest również Mariensztat. Co jak co, ale Warszawa w święta wygląda niesamowicie. Mi osobiście najbardziej podoba się iluminacja na Nowym Świecie, z jego wszystkimi knajpkami i lokalami, w których można wypić grzańca i przekąsić coś dobrego!

 

7. Zima na łonie natury

Wiem, że nie wszyscy są mieszczuchami i kiedy mogą najchętniej uciekliby spędzać zimowe chwile w naturze. Akurat pod tym względem Warszawa i okolice też mają co nieco do zaoferowania. Nie ma tu, co prawda gór, które w wersji zimowej ubóstwiam, ale są tereny leśne, a las zimą też jest przepiękny. Gdy napada mocno śniegu, wybierzcie się na kilkugodzinny spacer po Lesie Bródnowskim, Kabackim lub Młocińskim, o Puszczy Kampinoskiej już nie wspominając! Gwarantuję, że nie pożałujecie. 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.